środa, 24 sierpnia 2016
Złoty łapacz snów
poniedziałek, 13 czerwca 2016
Zakładki do książek z chwostami
Weny i zapału wcale mi nie zabrakło pomimo mojej długiej nieobecności
na blogu, ale przebywam obecnie za granicą i nie mam jak zajmować się
moim hobby. Wasze blogi staram się odwiedzać, ale będę na razie Waszą
cichą obserwatorką, bo brak czasu nie daje mi więcej możliwości.
Zakładki, które widzicie to moje stare twory, których nie zdążyłam Wam jeszcze pokazać, ale by mój blog jeszcze jakoś funkcjonował, to w najbliższym czasie będę prezentować właśnie zaległe prace, których mi się troszkę nazbierało.
Zakładki, które widzicie to moje stare twory, których nie zdążyłam Wam jeszcze pokazać, ale by mój blog jeszcze jakoś funkcjonował, to w najbliższym czasie będę prezentować właśnie zaległe prace, których mi się troszkę nazbierało.
niedziela, 8 maja 2016
Szmaragdowy akcent
Naszyjnik o prostej formie, w którym sercem jest szmaragdowy, fasetowany kaboszon. Postawiłam na klasyczną oprawę ze względu na urok kaboszonu, który sam w sobie jest już ozdobny. Podobno prostota to klasa i elegancja mam nadzieję, że i tym razem również tak jest.
środa, 27 kwietnia 2016
Fala
To pierścionek o sporych gabarytach inspirowany zdjęciem. Oczko ma wymiary: 4 cm x 2,5 cm. Obszyte jest srebrnymi koralikami, podszyte sztuczną skórą i umieszczone na posrebrzanej bazie.
Kaboszon, którego użyłam, pochodzi z odzysku. Chomikuję sporo rzeczy, a on urzekł mnie swoimi kolorami i szkoda mi było go wyrzucać. W poniedziałek spędziłam sporo czasu, za nim oczyściłam go zmywaczem do paznokci z kleju, ale było warto.
Kaboszon, którego użyłam, pochodzi z odzysku. Chomikuję sporo rzeczy, a on urzekł mnie swoimi kolorami i szkoda mi było go wyrzucać. W poniedziałek spędziłam sporo czasu, za nim oczyściłam go zmywaczem do paznokci z kleju, ale było warto.
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
Drzewka z szyszek
W ubiegłym roku mój przydomowy modrzew wypuścił swoje pierwsze szyszunie, które przezimowały na drzewie, a w tym roku dopiero je oskubałam z gałązek. Szyszki były ładnie wysuszone, więc po wytelepaniu z nich nasionek mogłam od razu przyklejać je do styropianowych kulek. Drzewka posłużyły mi jako ozdoby na parapet. Kwiaty w doniczkach marnie u mnie rosną więc to taki ich zamiennik.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




