Naszyjnik o prostej formie, w którym sercem jest szmaragdowy, fasetowany kaboszon. Postawiłam na klasyczną oprawę ze względu na urok kaboszonu, który sam w sobie jest już ozdobny. Podobno prostota to klasa i elegancja mam nadzieję, że i tym razem również tak jest.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naszyjniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naszyjniki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 maja 2016
piątek, 22 kwietnia 2016
Warkocze
Pomysł na naszyjniki nie jest mój. Tego typu biżuterii krąży wiele, a jej wykonanie nie jest trudne. Mam parę szpulek kordonków, których nie wiedziałam, do czego wykorzystać, więc zrobiłam dwa bliźniacze naszyjniki dla siebie i koleżanki.
Ceny takich naszyjników czasem powalają, choć nie wiem czemu. Zakup sznurków, zapięć ozdóbek (choć pewnie każda z nas ma gdzieś w szafce łańcuszki czy koraliki) to nie tak wiele a wystarczy tylko chwila cierpliwości, by zrobić coś takiego. Jaka jest później satysfakcja, gdy coś się zrobi własnoręcznie :)
Ceny takich naszyjników czasem powalają, choć nie wiem czemu. Zakup sznurków, zapięć ozdóbek (choć pewnie każda z nas ma gdzieś w szafce łańcuszki czy koraliki) to nie tak wiele a wystarczy tylko chwila cierpliwości, by zrobić coś takiego. Jaka jest później satysfakcja, gdy coś się zrobi własnoręcznie :)
środa, 13 kwietnia 2016
Turkusy, fiolety, zielenie...
Uparłam się i postanowiłam wykonać coś na wyzwanie Kufra, w którym głównym elementem miał być motyl. Podejść do całego projektu było wiele. Nie mogłam się zdecydować czy ma być to naszyjnik, czy może broszka, jaki kształt ma mieć motyl i jakich kolorów użyć. Z pomocą przyszedł mi kawałek materiału, który kiedyś miał mi posłużyć do ozdobienia koszuli dżinsowej. Ozdobiłam ją, ale materiałem o innych kolorach a ten został. Dobrze, że go nie wyrzucałam. Czasami to moje chomikowanie się przydaje ;)
poniedziałek, 25 stycznia 2016
Trójkąt
Kolejna ubiegłoroczna zaległość. Trójkątną zawieszkę wyszyłam czarnymi i złotymi koralikami, podszyłam skórą i zawiesiłam na plecionym sznurku. Sznurek w jednym miejscu ciągle się zwijał, przez co nie mogłam go uformować. Gdy go przymierzałam, to układał się już tak jak powinien, ale nie jestem pewna czy przy dłuższym noszeniu go ten defekt znowu się nie pojawiał.
wtorek, 1 września 2015
Bliźniacze naszyjniki
Taki naszyjnik pojawił się już u mnie w poście "Złoto i czerń" wykonałam go wówczas na zamówienie. Z braku pomysłów na wykorzystanie metalowych, złotych i czarnych elementów postanowiłam zrobić kolejne dwa. Różnią się one od poprzedniego jedynie tym, że elementy zawiesiłam na dwóch czarnych, woskowanych sznurkach, a nie na trzech. Jeden z naszyjników przeznaczyłam dla siebie, a drugi jest już w sprzedaży. Znajdziecie go oczywiście w moim sklepiku.
czwartek, 13 sierpnia 2015
Naszyjnik w stylu wiktoriańskim
Moja druga rzecz wykonana haftem koralikowym. W ciągu paru dni intensywnie nad nim pracowałam i jednocześnie wciąż uczyłam się wyszywania i obszywania koralikami. Połamałam przy tym dwie igły i rozsypałam masę drobnych perełek po pokoju, mimo sprzątania nadal te zawieruszone wbijają mi się w stopy. Skończyłam go, jestem dumna i dam odpocząć trochę oczom od tej srebrnej, błyszczącej drobnicy.
czwartek, 30 lipca 2015
Naszyjnik z niby bursztynem
Wakacyjny, lekki w ciepłych kolorach naszyjnik wykonałam z połyskliwego kordonka w kolorze beżowo-złotym. Na środku umieściłam nieregularne koraliki, które doskonale imitują bursztyn. Z początku naszyjnik miał być grubym, luźno zaplecionym warkoczem, ale przez odcień kordonka wyglądał, jakbym na szyję zarzuciła sobie warkocz włosów. Postanowiłam więc zostawić luźno opadające, lekko skręcone nitki.
Wydawać by się mogło, że naszyjnik do pracochłonnych nie należał, ale pocięcie kordonka na odpowiednią długość, a potem zaczepienie koralików zajęło mi troszkę czasu głównie przez koraliki, ponieważ układały się nie po mojej myśli.
Wydawać by się mogło, że naszyjnik do pracochłonnych nie należał, ale pocięcie kordonka na odpowiednią długość, a potem zaczepienie koralików zajęło mi troszkę czasu głównie przez koraliki, ponieważ układały się nie po mojej myśli.
piątek, 10 lipca 2015
Kwiecisty naszyjnik
Niektórzy może jeszcze nie zdążyli zobaczyć mojego wczorajszego wisiorka z suwaków, a tu dziś kolejny post. Złapałam aż taką wenę do tworzenia? Niestety nie, ale do szybkiego działania zmotywowało mnie wyzwanie w KK. Większość z Was już wie, że lubię wykorzystywać rzeczy często już nie potrzebne, lub mające całkiem inne zastosowanie.
poniedziałek, 4 maja 2015
Znowu to samo, ale inaczej
Kolejny geometryczny naszyjnik z płyt robiony na wzór czarno-beżowego. Elementy zawieszone na pozłacanych kółeczkach, na plecionym czarnym sznurze. Fioletowe, neonowe wstawki miały za zadanie nieco rozjaśnić ponurą czerń.
Wciąż mam jeszcze masę pomysłów na wykorzystanie płyt, a wzory geometryczne są podobno modne w sezonie wiosna/lato.
Wciąż mam jeszcze masę pomysłów na wykorzystanie płyt, a wzory geometryczne są podobno modne w sezonie wiosna/lato.
wtorek, 3 marca 2015
Naszyjnik esy floresy
Wykonany został z posrebrzanych drutów. Ozdabiają go jedynie czarne, nieduże elementy: kaboszon i trzy małe koraliki.
Miałam problem jak go zatytułować, bo z niczym mi się nie kojarzy, to taki zwykły, powyginany naszyjnik, kolejny twór z drutów.
Miałam problem jak go zatytułować, bo z niczym mi się nie kojarzy, to taki zwykły, powyginany naszyjnik, kolejny twór z drutów.
sobota, 21 lutego 2015
Geometryczny naszyjnik
Naszyjnik wykonany z grubego, beżowego, skręcanego sznura, złotych kółeczek i czarnych elementów ozdobnych o geometrycznych kształtach. Elementy te wykonałam sama z płyt CD. Plusem ich użycia jest to, że można z nich zrobić oryginalną, a przede wszystkim leciutką biżuterię.
Obróbkę płyt opanowałam już chyba do perfekcji, to moja piąta praca, czwarta w formie biżuterii i uważam, że te elementy wyszły mi najlepiej. Inne prace z płyt CD możecie znaleźć TUTAJ.
Obróbkę płyt opanowałam już chyba do perfekcji, to moja piąta praca, czwarta w formie biżuterii i uważam, że te elementy wyszły mi najlepiej. Inne prace z płyt CD możecie znaleźć TUTAJ.
piątek, 23 stycznia 2015
Kolia na balowe wyzwanie
Projekt naszyjnika przeleżał sobie dobre ponad dwa tygodnie z porozrzucanymi elementami wokół niego za nim zabrałam się za jego realizację.
Kaboszony mają ok. 3cm długości i 2,5cm szerokości. Połączyłam je za pomocą drutów jubilerskich z dodatkiem drobnych koralików. Całość zawiesiłam na posrebrzanym, plecionym łańcuszku.
Te sporych rozmiarów kaboszony czekały chyba specjalnie na wyzwanie w Szufladzie, bo wcześniej nie miałam motywacji, by się nimi zająć. Naszyjnik wyszedł spory, ale miało być elegancko z przepychem i blaskiem, dlatego zgłaszam go na wyzwanie "Niech żyje bal!".
Kaboszony mają ok. 3cm długości i 2,5cm szerokości. Połączyłam je za pomocą drutów jubilerskich z dodatkiem drobnych koralików. Całość zawiesiłam na posrebrzanym, plecionym łańcuszku.
Te sporych rozmiarów kaboszony czekały chyba specjalnie na wyzwanie w Szufladzie, bo wcześniej nie miałam motywacji, by się nimi zająć. Naszyjnik wyszedł spory, ale miało być elegancko z przepychem i blaskiem, dlatego zgłaszam go na wyzwanie "Niech żyje bal!".
czwartek, 1 stycznia 2015
Zaległe prace - naszyjnik i pierścionki
No i rozpoczął nam się nowy rok. Pomysłów na kolejne twory mam mnóstwo, ale zostały mi jeszcze dwie grudniowe prace, których nie zdążyłam Wam jeszcze zaprezentować. Bordowo złoty naszyjnik zrobiłam z grubego sznura z dodatkiem łańcuszka i nici oraz dwa pierścionki łezki, które były już dawno obiecane mojej koleżance, to moje zaległości.
piątek, 12 grudnia 2014
Złoto i czerń
Naszyjnik wykonany na zamówienie z czarnych i złotych elementów zawieszonych na cieniutkich sznurkach woskowych.
Czujecie już zbliżające się święta? Bo ja jakoś nie bardzo może to przez brak śniegu na co oczywiście nie narzekam, ale trochę białego puchu, by się przydało. Święta Bożego Narodzenia mają wtedy zupełnie inny klimat, gdy za oknem jest biało, a nie szaro i ponuro.
Następny post będzie już bardziej świąteczny przecież to najwyższy czas na robienie ozdób świątecznych, a w ostatniej chwili na pewno ich nie zdążę zrobić.
Czujecie już zbliżające się święta? Bo ja jakoś nie bardzo może to przez brak śniegu na co oczywiście nie narzekam, ale trochę białego puchu, by się przydało. Święta Bożego Narodzenia mają wtedy zupełnie inny klimat, gdy za oknem jest biało, a nie szaro i ponuro.
Następny post będzie już bardziej świąteczny przecież to najwyższy czas na robienie ozdób świątecznych, a w ostatniej chwili na pewno ich nie zdążę zrobić.
wtorek, 14 października 2014
Kaboszony z guzików w naszyjniku
Guziki nie muszą być jedynie dodatkiem naszych ubrań można je również wykorzystać do zrobienia biżuterii. Mój naszyjnik powstał specjalnie na wyzwanie w Kreatywnym Kufrze, do którego zgłaszam swoją pracę. Guziki posłużyły mi jako kaboszony. Przykleiłam je do skóry, a wokół nich przyszyłam srebrne i czarne łańcuszki. Całość ponownie przykleiłam i przyczepiłam do grubego czarnego sznura.
piątek, 15 sierpnia 2014
Naszyjnik zainspirowany zdjęciem
Po raz pierwszy biorę udział w wyzwaniu Kreatywnego Kufra. Gdy zobaczyłam foto inspiracje od razu wiedziałam co chcę wykonać. Naszyjnik zrobiłam z modeliny jest on w odcieniach żółci, pomarańczy i połyskującej zieleni. Pewnie znajdą się dużo lepsze prace od mojej, ale ja jestem z niej dumna.
środa, 6 sierpnia 2014
Fluo
Naszyjnik i kolczyki nie są kompletem wykonałam je z modeliny fluorescencyjnej, z której niestety nie byłam zadowolona, ponieważ po wypieczeniu jej kolory z naszyjnika zaczęły się ścierać. Pierwszy raz się z tym spotkałam. Kolczyki, jak i nieszczęsny naszyjnik zrobiłam dla koleżanki, dlatego nie byłam zadowolona, gdy z naszyjnikiem zaczęły dziać się takie dziwactwa. Na szczęście pomalowanie go lakierami w takich samych odcieniach uratowało go.
środa, 23 lipca 2014
Powtórka z rozrywki, czyli kolejne płytowe twory
Użyłam tym razem płyt CD, a nie spinaczy. Ponownie z nich skorzystałam i tym razem zrobiłam dwie kolie, które są do siebie bardzo podobne, ale nie mogłam się zdecydować, która z nich prezentuje się lepiej. Po raz kolejny można powiedzieć, że zrobiłam naszyjniki z odzysku, bo użyłam do nich koralików ze starej bluzki i zniszczonych płyt CD w tym przypadku, jednak pomalowałam je złotym sprayem, a nie lakierem do paznokci. Uznałam, że płyty są fajnym tworzywem, z których można zrobić ciekawą i oryginalną biżuterię ich drobną wadą jest jednak to, że niektóre z nich są mało elastyczne i pękają podczas wywiercania dziurek lub ich cięciu, ale mnie to nie zraża i pewnie po nie jeszcze sięgnę, by coś z nich stworzyć.
niedziela, 22 czerwca 2014
Spinaczowe szaleństwo
Wiem, wiem ciągle korzystam ze spinaczy do papieru, ale one są tak tanie i łatwo dostępne, a przy okazji można z nich tyle rzeczy zrobić, że teraz powstał mi naszyjnik. Spinacze już mi się kończą, więc ruszę głową i wymyślę coś innego aż znowu ich nie kupię :) na razie korzystam z tego co mam pod ręką, a na ten naszyjnik zużyłam ich sporo. Każdy spinacz najpierw musiałam wyprostować, pociąć na kawałki, zrobić oczka potem zaczepić, a następnie każdego stłukłam młotkiem, by zrobiły się płaskie narobiłam przy tym sporo hałasu dobrze, że nie mieszkam w bloku, bo sąsiedzi chcieli, by się mnie pozbyć za zbyt głośne zachowywanie się. Napracowałam się przy tworzeniu go, a na zdjęciach wyszedł trochę ciemny w rzeczywistości jest jaśniejszy.
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Z odzysku
Drugie życie zużytej płyty, czyli twórczy recykling. Zbieram wszystko z czego mogę coś stworzyć lub przerobić, a w moje ręce wpadła płyta CD, z której zrobiłam 2 wisiorki. Muszę przyznać, że jej obecne wcielenia znacznie bardziej mi się podobają :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.gif)
.jpg)


.jpg)


